24/09/2016

Fast cars for fast girls



Czyli co powstanie po dodaniu do siebie dwóch zachwycających talentów. Jakiś czas temu natrafiłam na ilustrację Stefani Tejady, jedną z siedmiu z cyklu "Dziewczyny i botanika". Pracę są bardzo graficzne, utrzymane w podobnej, pastelowo-liściastej kolorystyce. Przedstawiają kobiety w ich naturalnych pozach, charakterystycznych ubraniach. Moją ulubioną jest zdecydowanie numer 07 - dziewczyna - odwrócona plecami, znudzona, spoglądająca trochę spode łba - ma na sobie płaszcz, czy też kurtkę z jesienno-zimowej kolekcji Roberty Einer, londyńskiej projektantki, której wyobraźnia mnie zachwyciła i zadziwiła jednocześnie. Projekty Einer są niczym (ręko)dzieła sztuki - nie sposób oderwać od nich wzroku. Niesztampowe, zaskakujące, zwariowane, jednocześnie ujmują swoją naturalnością i szczerością. 









W twórczości obydwu artystek widać zdecydowane zainteresowanie płcią żeńską - to kobiety są głównymi bohaterkami prac, kobiece potrzeby i instynkty są wysunięte na pierwszy plan. Einer w swój miraż form wplata słowa-hasła, proste slogany, czy też zdania - zdawałoby się - wyrwane z dialogów. Wszystkie te wskazówki zdają się składać w całość, stwarzając wizerunek współczesnej dziewczyny - energicznej i odważnej, gotowej na tytułową szybką jazdę, dla której życiowym priorytetem jest szczęście, miłość i dobra zabawa. 

Stefania Tejada ma na swoim koncie projekt graficzny dla amerykańskiej organizacji United State of Women (co ciekawe - wspieranej przez Biały Dom), której celem jest ciągła praca nad polepszaniem sytuacji kobiet. 



Chociaż - o dziwo! - nie planowałam tego od początku, tematyka posta mimochodem potoczyła się w kierunku jednej z głośniejszych, aktualnych sensacji politycznych w Polsce. Rolę publicystki tym razem sobie odpuszczę, a na zakończenie ilustracja Tejady, która moich słów nie potrzebuje. Krzyczy sama za siebie.

No comments:

Post a Comment